empty
 
 
Trump uważa, że popychanie Rosji w stronę Chin to zła strategia

Trump uważa, że popychanie Rosji w stronę Chin to zła strategia

Wydaje się, że głos byłego prezydenta USA Donalda Trumpa jeszcze długo będzie obecny. Zwykle prezydenci amerykańscy ustępując ze stanowiska rzadko wtrącają się w bieżący stan rzeczy w kraju. Barack Obama, w przeciwieństwie do Trumpa, zajmuje się własnymi sprawami i nigdy nie rozmawia o swoich współpracownikach.

Tymczasem Trumpowi brakuje bycia w centrum uwagi i dawnej sławy, więc przy każdej nadarzającej się okazji wygłasza swoje oświadczenia. Były prezydent obecnie doradza w talk showach obecnemu rządowi, jak powinien rozwijać stosunki z Rosją. Uważa, że dobre relacje z Władimirem Putinem są ważne i sugeruje, że USA powinny do nich dążyć, zamiast popychać Rosję w kierunku Chin.

W rzeczywistości Waszyngton nie postrzega już Rosji jako głównego przeciwnika czy rywala i skupia się na walce o dominację na świecie z Chinami. Gdyby Rosja nie była nastawiona na destabilizację sytuacji w regionie, zeszłaby ze sceny zwracając na siebie uwagę jedynie podczas ćwiczeń wojskowych, tak jak robi to Korea Północna.

Pan Trump zakłada, że status pariasa skłania Rosję do sojuszu z Chinami, co nie służy interesom Stanów Zjednoczonych. Co więcej, Chiny nadal postrzegają Syberię jako część swojego terytorium. Dlatego nie należy dawać Chinom szansy na zantagonizowanie USA poprzez sojusz z Rosją.

Wróć

Zobacz również

Nie możesz teraz rozmawiać przez telefon?
Zadaj pytanie na czacie.